Łapszanka to mała wieś w gminie Łapsze Niżne na polskim Spiszu, a nad nią, na wysokości około 940 metrów, leży przełęcz z białą kapliczką i jednym z najszerszych widoków na Tatry w całym regionie. Z Zakopanego dojeżdża się tu w 35-50 minut, a od samochodu do punktu widokowego jest kilka kroków. Nie trzeba biletów, nie ma bramek ani kas.

Widok z Przełęczy nad Łapszanką różni się od tego z Gubałówki czy Głodówki. Tatry stoją tu bokiem, od strony wschodniej: na pierwszym planie są wapienne Tatry Bielskie z Hawraniem i Muraniem, dalej granitowa ściana Tatr Wysokich z Gerlachem i Rysami, a przy dobrej przejrzystości także Tatry Zachodnie. Przed tym wszystkim ciągną się wąskie pasy pól i łąk typowe dla Spiszu.

Łapszanka ma dwie grupy odwiedzających. Pierwsza to fotografowie, którzy przyjeżdżają przed wschodem słońca albo na zachód. Druga to rodziny i pary, które w drodze do Niedzicy czy Białki chcą na kwadrans zatrzymać się z widokiem. Obie grupy potrzebują tych samych informacji: jak dojechać wąską drogą, gdzie zostawić samochód, o jakiej porze jest najlepsze światło i co zrobić, gdy Tatry schowają się w chmurach.

W tym tekście opisujemy przełęcz, dojazd i parkowanie, szlaki piesze, pory dnia i roku oraz pomysły na połączenie Łapszanki z innymi miejscami na Spiszu.

Przełęcz nad Łapszanką w skrócie

Przełęcz leży w paśmie Magury Spiskiej, między Łapszanką a doliną Osturni po słowackiej stronie. Według różnych źródeł ma od 938 do 945 m n.p.m. Przez przełęcz prowadzi asfaltowa droga, a grzbietem biegnie granica państwa i szlaki turystyczne.

Najbardziej rozpoznawalnym elementem jest kapliczka loretańska z 1928 roku. To murowany, bielony budynek kryty gontem, poświęcony Matce Bożej Częstochowskiej. W wieżyczce wisi dzwon. Dawniej dzwoniono nim, gdy nad Magurą zbierała się burza, żeby ostrzec mieszkańców i, według miejscowych przekonań, odpędzić pioruny. Obok stoi krzyż upamiętniający rolnika, którego 17 lipca 1967 roku zabił piorun właśnie w czasie dzwonienia na nadciągającą burzę.

Ta historia dobrze tłumaczy, czym jest przełęcz przy złej pogodzie. To odsłonięte, najwyższe miejsce w okolicy. Przy burzy nie jest to punkt widokowy, tylko miejsce, z którego trzeba jak najszybciej zjechać.

Co widać z przełęczy

Panorama obejmuje trzy części Tatr. Najbliżej, po lewej stronie patrząc na południe i południowy zachód, są Tatry Bielskie z charakterystyczną Płaczliwą Skałą, Hawraniem i Muraniem. W centrum stoją Tatry Wysokie: Łomnica, Gerlach, Wysoka, Mięguszowieckie Szczyty i Rysy. Po prawej, dalej i niżej, widać Tatry Zachodnie.

Przed Tatrami rozciąga się Spisz: wioski z kościelnymi wieżami, pasy pól uprawianych w wąskich działkach i lasy Magury Spiskiej. W drugą stronę, na północ, widok otwiera się na Pieniny i okolice Jeziora Czorsztyńskiego.

Dla porównania: z Gubałówki Tatry widać frontalnie i z bliska, z Głodówki szerzej, ale bez rolniczego pierwszego planu. Łapszanka jest najdalej na wschód z tych punktów i daje najbardziej przestrzenny kadr. Porównanie innych miejsc znajdziesz w tekście o punktach widokowych w Zakopanem.

Spisz, czyli gdzie właściwie jesteśmy

Łapszanka leży na Spiszu, krainie historycznej podzielonej dziś granicą. Większa część Spiszu należy do Słowacji, a do Polski kilkanaście wsi między Białką a Dunajcem, w gminach Łapsze Niżne i Nowy Targ oraz w okolicach Jurgowa i Czarnej Góry. Przez wieki region należał do Węgier i to widać w architekturze, szczególnie w murowanych kościołach z gotyckimi korzeniami, takich jak w Kacwinie czy Niedzicy.

Spisz ma też własną gwarę i strój, odmienne od podhalańskich. Mieszkańcy często zaznaczają, że nie są góralami z Podhala, tylko Spiszakami. Dobrze o tym pamiętać w rozmowie, bo dla wielu osób to ważna część tożsamości.

Z przełęczy dobrze widać, jak ten region wygląda z góry. Wąskie pasy pól to efekt dzielenia ziemi między kolejne pokolenia. Ciągną się od wsi w górę stoku i tworzą charakterystyczny, pasiasty krajobraz, który fotografowie lubią tak samo jak same Tatry. Przez okolicę prowadzi też Szlak Gotycki łączący Kacwin, Trybsz i Niedzicę z Nowym Targiem i słowackim Kieżmarkiem.

Dojazd z Zakopanego

Samochodem

Najkrótsza droga prowadzi przez Poronin i Bukowinę Tatrzańską, a dalej przez Białkę Tatrzańską i Trybsz albo przez Jurgów i Rzepiska. Ostatni fragment to wąska, kręta droga asfaltowa pod górę. Z Zakopanego jedzie się zwykle 35-50 minut, zależnie od wybranego wariantu i ruchu w Bukowinie i Białce.

Na ostatnim odcinku dwa samochody mijają się z trudem. Trzeba jechać wolno, szczególnie na zakrętach, gdzie pojawiają się rowerzyści i piesi. Zimą droga bywa ośnieżona i śliska. Przed zimowym wyjazdem warto sprawdzić lokalne informacje o stanie dróg i mieć zimowe opony.

Parkowanie

Przy przełęczy nie ma dużego, wyznaczonego parkingu. Są tylko niewielkie zatoczki i poszerzenia pobocza, gdzie zmieści się kilka samochodów. Nie wolno blokować drogi ani wjazdów na pola i łąki. To prywatne grunty, na których pracują miejscowi rolnicy.

W pogodne weekendy, szczególnie o wschodzie i zachodzie słońca, miejsca szybko się kończą. Jeśli pobocze jest zajęte, lepiej zostawić auto niżej, w bezpiecznym miejscu, i podejść kilka minut pieszo, niż stawać na zakręcie.

Bez samochodu

Łapszanka nie ma dogodnego połączenia komunikacją publiczną z Zakopanem. Realnie dotrzeć tu można samochodem, rowerem albo pieszo szlakiem z sąsiednich wsi. Rowerzyści powinni przygotować się na długi podjazd z wyraźnym nachyleniem.

Szlaki piesze na przełęcz

Na przełęcz prowadzi kilka oznakowanych szlaków PTTK. Żółty szlak z Łapsz Niżnych ma około 8 km. Niebieski szlak z Kacwina liczy około 10 km. Żółty szlak ciągnie się też dalej grzbietem na południe, wzdłuż granicy, w stronę słowackiej Osturni.

To dobre opcje dla osób, które nocują na Spiszu i chcą przejść się łąkami zamiast wjeżdżać samochodem. Trasy są łagodne technicznie, ale długie i w dużej części odsłonięte. Latem trzeba zabrać nakrycie głowy i sporo wody, a przed wyjściem sprawdzić prognozę burz.

Przejście z przełęczy na słowacką stronę jest możliwe szlakiem. Warto wtedy mieć przy sobie dokument tożsamości i ubezpieczenie obejmujące Słowację. Szczegóły opisujemy w tekście o ubezpieczeniu w Tatrach po polskiej i słowackiej stronie.

Kiedy jechać na Łapszankę

Pora dnia

Tatry leżą na południowy zachód od przełęczy. Rano słońce świeci z tyłu obserwatora i oświetla wschodnie ściany gór. Wschód słońca daje tu miękkie, ciepłe światło na szczytach, a w dolinach często leżą mgły. To najpopularniejsza pora wśród fotografów. Wieczorem słońce zachodzi po stronie Tatr, więc widać raczej sylwetkę grani na tle nieba i ciepłe światło na polach pierwszego planu.

W środku dnia, szczególnie latem, powietrze bywa zamglone, a światło płaskie. Widok nadal jest szeroki, ale mniej plastyczny. Jeśli zależy ci na zdjęciach, lepiej przyjechać przed 8 rano albo po 18.

Więcej o planowaniu świtu i o tym, jak bezpiecznie dotrzeć na miejsce w ciemności, piszemy w poradniku o wschodzie słońca w Tatrach. Ogólne wskazówki dotyczące sprzętu i kadrów zebraliśmy w tekście Zakopane dla fotografów.

Pora roku

Każda pora roku ma tu swój urok. Wiosną Tatry są jeszcze w śniegu, a pola zielenieją. Latem łąki kwitną, ale przejrzystość powietrza jest często słabsza. Jesień, zwłaszcza wrzesień i październik, daje najczystsze powietrze i kolorowe lasy Magury. Zimą widok jest najbardziej surowy, ale dojazd wymaga ostrożności.

Pogoda

Łapszanka ma sens tylko wtedy, gdy Tatry są widoczne. Przed wyjazdem warto zajrzeć do kamer internetowych z okolic Białki lub Bukowiny i do prognozy zachmurzenia. Jeśli Tatry siedzą w chmurach od rana, lepiej zmienić plan na zamki nad Jeziorem Czorsztyńskim albo termy.

Wskazówki dla fotografujących

Najbardziej znany kadr to kapliczka na pierwszym planie i Tatry w tle. Żeby góry nie wyszły na zdjęciu jako mały pasek na horyzoncie, lepiej użyć dłuższej ogniskowej, na przykład 70-200 mm, i odejść kilkadziesiąt metrów od kapliczki. Teleobiektyw optycznie przybliża Tatry do pierwszego planu. Szeroki kąt sprawdza się z kolei przy panoramie pól i nieba o wschodzie.

Przed świtem temperatura na przełęczy bywa o kilka stopni niższa niż w dolinach, a wiatr wyraźnie odczuwalny. Czapka, rękawiczki i ciepła kurtka przydają się nawet w lipcu. Statyw ustawiaj na poboczu tak, żeby nie utrudniać przejazdu i nie wchodzić na pola.

Godzinę wschodu i kierunek padania światła najłatwiej sprawdzić w aplikacji do planowania zdjęć albo w zwykłej prognozie astronomicznej. Warto przyjechać 30 minut wcześniej, bo najładniejsze kolory na niebie pojawiają się jeszcze przed samym wschodem.

Co zobaczyć w okolicy

Drewniany kościół w Trybszu

W Trybszu, kilka kilometrów od przełęczy, stoi drewniany kościół św. Elżbiety Węgierskiej z 1567 roku. Należy do Małopolskiego Szlaku Architektury Drewnianej. Wnętrze pokrywa polichromia z 1647 roku ze scenami biblijnymi. Jedna ze scen przedstawia panoramę Tatr, uznawaną za jedno z najstarszych przedstawień tych gór. Stary kościół bywa udostępniany do zwiedzania do końca września. Poza sezonem msze odbywają się w nowym, murowanym kościele obok, więc drewniany może być zamknięty.

Kacwin, Niedzica i Jezioro Czorsztyńskie

Kacwin to jedna z najlepiej zachowanych wsi spiskich, z murowanym kościołem i tradycyjną zabudową. Dalej na północ leżą Niedzica z zamkiem i zapora na Dunajcu. Połączenie Łapszanki o świcie z Niedzicą przed południem jest jednym z najlepszych jednodniowych planów na Spisz. Szczegóły zwiedzania zamków opisujemy w tekście Niedzica i Czorsztyn.

Białka i Bukowina

Po drodze z Zakopanego mija się Bukowinę Tatrzańską i Białkę Tatrzańską. Obie miejscowości mają termy, a Bukowina także własny punkt widokowy przy Głodówce. Popołudnie po porannym wyjeździe na Łapszankę dobrze spędzić właśnie tam. Więcej o tej okolicy piszemy w tekście o Bukowinie Tatrzańskiej.

Plan krótkiej wycieczki

Poranek z fotografią

  • około godziny przed wschodem słońca - wyjazd z Zakopanego,
  • 20-30 minut przed wschodem - przyjazd i ustawienie się przy kapliczce,
  • wschód i złota godzina - zdjęcia, spacer grzbietem w stronę granicy,
  • po 8.00 - śniadanie w Bukowinie lub Białce, potem Trybsz albo Niedzica.

Wycieczka rodzinna

  • 10.00 - wyjazd z Zakopanego,
  • około 10.45 - przełęcz, krótki spacer i zdjęcia,
  • 11.30 - Trybsz albo Kacwin,
  • 13.00 - obiad w okolicy Niedzicy,
  • 14.00-16.00 - zamek w Niedzicy lub rejs po Jeziorze Czorsztyńskim.

Dla kogo, a dla kogo nie

Łapszanka jest dla osób, które chcą zobaczyć Tatry z szerokiej perspektywy bez wchodzenia na szlak. Sprawdzi się przy seniorach, rodzinach z małymi dziećmi, osobach po kontuzji i każdym, kto ma godzinę lub dwie wolnego czasu. Samo wyjście z samochodu do kapliczki to kilka kroków.

Nie jest to cel na cały dzień. Poza widokiem, kapliczką i spacerem grzbietem nie ma tu infrastruktury: brak toalet, sklepu i gastronomii. Nie warto też jechać przy pełnym zachmurzeniu Tatr, bo cała wartość tego miejsca to panorama.

Zasady i bezpieczeństwo

Przełęcz to miejsce, gdzie mieszkańcy uprawiają pola i wypasają zwierzęta. Nie wchodzimy w zboże i koszone łąki, nie rozpalamy ognisk i zabieramy wszystkie śmieci. Drony trzeba używać zgodnie z przepisami i z szacunkiem dla ludzi przy kapliczce, która jest też miejscem modlitwy.

Najpoważniejsze zagrożenie to burza. Przełęcz jest odsłonięta, a historia upamiętniona krzyżem przy kapliczce pokazuje, jak groźne mogą tu być wyładowania. Przy nadciągającej burzy zjedź niżej i nie chowaj się pod pojedynczymi drzewami. Zasady zachowania opisujemy w poradniku burza w górach.

Na szlakach grzbietowych w razie wypadku dzwoń pod numer 985 lub +48 601 100 300, a także 112. Aplikacja Ratunek pomaga przekazać ratownikom dokładną lokalizację.

Podsumowanie

Przełęcz nad Łapszanką leży na wysokości około 940 metrów w Magurze Spiskiej i daje szeroki widok na Tatry Bielskie, Wysokie i Zachodnie. Z Zakopanego dojeżdża się tu w 35-50 minut przez Bukowinę i Białkę albo Jurgów. Na miejscu nie ma dużego parkingu, tylko zatoczki przy wąskiej drodze, dlatego w pogodne weekendy lepiej przyjechać wcześnie.

Najlepsze światło jest o wschodzie słońca, najczystsze powietrze jesienią. Łapszankę najlepiej potraktować jako krótki przystanek i połączyć z drewnianym kościołem w Trybszu, Kacwinem albo zamkami nad Jeziorem Czorsztyńskim.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Jak dojechać na Łapszankę z Zakopanego?

Samochodem przez Poronin i Bukowinę Tatrzańską, dalej przez Białkę i Trybsz albo przez Jurgów i Rzepiska. Przejazd trwa zwykle 35-50 minut. Ostatni odcinek to wąska, kręta droga pod górę.

Czy na Przełęczy nad Łapszanką jest parking?

Nie ma dużego, wyznaczonego parkingu. Samochody stają w kilku zatoczkach i na poszerzeniach pobocza. Nie wolno blokować drogi ani wjazdów na pola.

Czy wjazd na Łapszankę jest płatny?

Według dostępnych informacji nie. Przełęcz i punkt widokowy są dostępne bezpłatnie.

Kiedy najlepiej jechać na Łapszankę?

Dla zdjęć o wschodzie słońca, gdy światło pada na wschodnie ściany Tatr. Najczystsze powietrze bywa we wrześniu i październiku. W środku letniego dnia widok bywa zamglony.

Ile czasu potrzeba na Łapszankę?

Na sam punkt widokowy wystarczy 30-60 minut. Z dojazdem z Zakopanego i krótkim spacerem grzbietem trzeba liczyć 2-3 godziny.

Czy na Łapszankę można dojść pieszo?

Tak. Prowadzą tu szlaki PTTK: żółty z Łapsz Niżnych (około 8 km) i niebieski z Kacwina (około 10 km). Żółty szlak biegnie też dalej wzdłuż granicy w stronę Osturni na Słowacji.

Źródła